RELIKWIE PATRONA HARCERSTWA POLSKIEGO

 

bł. ks. phm STEFANA WINCENTEGO FRELICHOWSKIEGO

 

7-go czerwca 2013 r. w Toruniu nastąpiło uroczyste przekazanie relikwii naszego Patrona dla ZHP działającego poza granicami kraju.

 

Uroczystość odbyła się w czasie Toruńskiego Spotkania Młodych – Harcerskiego Czuwania z Błogosławionym, na które przyjechały reprezentacje środowisk Harcerstwa Polskiego z 17 krajów świata: m.in. z Brazylii, Białorusi, Kazachstanu, Litwy, Łotwy, Niemiec, Rosji, Ukrainy, USA, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Zambii, a także z Polski.

 

Naszą organizację reprezentowała Przewodnicząca ZHP hm Teresa Ciecierska i Naczelny Kapelan ks. inf. Hm Stanisław Świerczyński.

 

Po uroczystej Mszy Świętej w konkatedrze NMP, przedstawiciele władz organizacji harcerskich podpisali Akt Dziękczynienia za ustanowienie bł. Stefana W. Frelichowskiego Patronem Harcerstwa Polskiego. Po czym biskup toruński Andrzej W. Suski na ręce Naczelnego Kapelana, ks. S. Świerczyńskiego, przekazał kryształ z prochami Błogosławionego oraz relikwiarz dla ZHP działającego poza granicami Kraju. Drugi relikwiarz został przekazany dla ZHP na Litwie.

 

10-go listopada 2013 r. nastąpiło uroczyste wprowadzenie relikwii Patrona Harcerstwa bł. ks. phm Stefana Wincentego Frelichowskiego -  przekazanych ZHP poza granicami Kraju w czerwcu w Toruniu - do kościoła garnizonowego pw. Św. Andrzeja Boboli w Londynie. Była to szczególnie ważna dla całej naszej organizacji uroczystość połączona z obchodem Święta Niepodległości, w której liczny udział wzięły wszystkie pokolenia harcerstwa, przedstawiciele czołowych organizacji i instytucji polskich z Ambasadorem RP na czele.

 

Ceremonia odbyła się w czasie Mszy św. w intencji Ojczyzny i Harcerstwa koncelebrowanej przez Rektora Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii ks. Stefana Wylężka, Naczelnego Kapelana ZHP ks. hm. Stanisława Świerczyńskiego oraz proboszcza parafii ks. Marka Reszka. Relikwie w pięknym relikwiarzu z lilijką zostały uroczyście wniesione do kościoła i przekazane przez Przewodniczącą ZHP hm Teresę Ciecierską. Pozostają na stałe w kościele św. Andrzeja Boboli a proboszcz parafii staje się od tej chwili ich kustoszem. Drugi przenośny lekki relikwiarz będzie służył w czasie peregrynacji relikwii po Okręgach harcerskich.

 

Naczelny Kapelan ks. Stanisław Świerczyński w czasie Mszy św. wygłosił płomienną, z serca płynącą homilię, która poruszyła nas wszystkich – ważną ze względu na swą treść. Wszystkim polecamy ją przeczytać.

 

Na uroczystości gościliśmy przybyłych z Torunia: siostrzeńca Błogosławionego hm. Zygmunta Jaczkowskego i z żoną Jolantą oraz ks. hm. Józefa Nowakowskiego proboszcza kościoła Wniebowzięcia NMP i Sanktuarium bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego.

Barbara Bienias

 

Peregrynacja rozpoczęła się 23 lutego 2014 w rocznicę śmierci bł. Stefana Wincentego Frelichowskiego w Manchester, podczas zjazdu hufców Kaszuby, Gdynia i Wilno.

Drugim miejscem nawiedzonym przez relikwiarz  były jednostki harcerskie przy parafii polskiego kościoła  na Devonii w Londynie w dniu 2 marca br.

 

Kolejne miejsca peregrynacji:

 

 

Uroczystości Święta Niepodległości Polski i złożenia relikwii błog. Ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego w kościele Św. Andrzeja Boboli w Londynie 10. 11.2013r.  

 

 

 

 

 

Kazanie z okazji Święta Niepodległości Polski i złożenia relikwii błog. Ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego w kościele Św. Andrzeja Boboli w Londynie 10. 11.2013r.

 

          Dzisiejsze pierwsze czytanie z Drugiej Księgi Machabejskiej jest bardzo dramatyczne! Słuchając tej relacji z ostatnich chwil czterech młodych ludzi, gotowych na oddanie życia w imię prawdy wyznawanych poglądów – nasuwa się pytanie: „Czy ja byłbym zdolny do tego?” – I nie zapominajmy, że siłą mobilizującą ich postawy była silna wiara! Było mocne przekonanie, że  chwilą śmierci nic się nie kończy, że po niej dopiero rozpoczyna się nowe życie, uwarunkowane stylem i sposobem w jakim przeżyło się to obecne życie ziemskie!

          To przekonanie było tak silne, że wierność prawdzie i wytrwałość w jej wyznawaniu i spokój pewności przekonania, nie rozwiały się nawet w momencie  najtrudniejszej próby! – To wynieśli z domu rodzinnego! Tak wychowała ich Matka! Ona była przy męczeństwie wszystkich synów. Była świadkiem ich bezprzykładnego bohaterstwa i przywiązania do praw ojczystych! A wiemy, że prawa ojczyste, to były prawa Boże, nierozerwalnie związane z prawami Ojczyzny! To były prawa, których Matka uczyła swych synów, - i które wpajała w nich bez ustanku. To ona wychowała swych synów w poszanowaniu ojczystych praw i całkowitego oddania się Bogu i Ojczyźnie! Nic dziwnego, że choć jej serce z bólu pękało, patrząc na kolejną śmierć swoich synów, - to jednak, nie tylko nie rozpaczała, - ale każdego z nich podtrzymywała na duchu! – Na koniec i ona poniosła śmierć męczeńską – ta Matka siedmiu Braci Machabejskich, - o której, póki świat światem, opowiadać będą po kościołach o niej i o jej synach, że umierając za Boże i Ojczyste Prawa, wierzyli, że Bóg ich wskrzesi i ożywi do życia wiecznego!

 

Druhny i Druhowie, Rodacy!

 

          Dzisiejszy dzień, który my wszyscy w polskim Londynie, przeżywamy jako obchód Narodowego Święta Niepodległości, - stawia nam jeszcze raz przed oczy prawdę, że pomimo ponad wiekowej, bo 123-letniej niewoli, - pomimo zaborów, prześladowań, katuszy, mordów, więzień i łagrów, - polski Naród żył i nie dał się pogrzebać! – Mało, - odrodził się na nowo i wszedł znowu w życie wielkiej rodziny Narodów Niepodległych, - jako równy z równymi i wolny z wolnymi! Stąd nasza radość i wdzięczność!

          Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że to naszemu Kościołowi i polskim matkom i polskim ojcom, - Polacy zawdzięczali i w dużej mierze jeszcze zawdzięczają swoją wiarę w Boga, swoją miłość do Ojczyzny, i tę nadzieję, która przeradza się w pewność, że „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy” – jak to śpiewamy w naszym hymnie narodowym!

          Przykładem takiej postawy jest błog. ks. phm Stefan Wincenty Frelichowski, którego relikwie dziś wprowadziliśmy do tej Świątyni, Panteonu Emigracji Niepodległościowej, jako dar dla ZHP działającego poza granicami Kraju. Z heroizmem prawie granicząca realizacja idei przyrzeczenia harcerskiego: służby Bogu, Polsce i bliźniemu, towarzyszyła jego życiu aż do końca aż do śmierci w dniu 23 lutego 1945 r. w obozie koncentracyjnym w Dachau. – To wyniósł z domu rodzinnego, tego nauczyła go Matka. -  W pamiętniku, który mu podarowała 4 kwietnia 1930 r. napisała dedykację: „Prowadź się przez życie Twoje, czy to przy pracy, czy w rozrywkach tak abyś się Bogu podobał. – Tych parę, lecz dla Ciebie tak dobrze myślących słów wpisała Ci, Twoja Kochająca Matka.”

          Pamiętnik ten jest zwierciadłem jego życia, duszy i pracy oraz tego, jak osiągnąć doskonałość, idąc małymi krokami do przodu, jak powstawać i zaczynać od nowa. Jest on niewątpliwie dla nas przykładem tego, jak powinien wyglądać proces rozwijania się miłości do rodziców, rodzeństwa, rodziny, przyjaciół, ludzi – spotkanych na drodze do Ojczyzny i do Boga! – Wspaniały drogowskaz na drodze do człowieka, pisanego przez duże „C”!

          Nie dziw, że w czasie Mszy Św. Beatyfikacyjnej, Ojciec Św. Jan Paweł II. powiedział o Nim: „Od pierwszych lat kapłaństwa szedł z bogactwem swego charyzmatu kapłańskiego wszędzie tam, gdzie trzeba było nieść łaskę zbawienia. Uczył się tajników ludzkiej duszy i dostosowywał metody duszpasterskie do potrzeb każdego spotkanego człowieka. Tę sprawność wyniósł z harcerskiej szkoły wrażliwości na potrzeby innych. Całe jego życie jest jakby zwierciadłem, w którym odbija się blask Chrystusowej filozofii, wedle której, prawdziwe szczęście, osiąga ten, kto w zjednoczeniu z Bogiem staje się człowiekiem pokoju, czyni pokój i niesie pokój innym!” A potem mocno akcentując powiedział: „Zwracam się do całej rodziny polskich harcerzy, z którą nowy Błogosławiony był głęboko związany, - Niech stanie się dla was patronem, nauczycielem szlachetności i orędownikiem pokoju i pojednania!”

 

Druhny i Druhowie,

To nie tylko propozycja czy prośba, - to jakże jasne wyzwanie i jakże konkretny program dla każdego z nas na nowe, jeszcze piękniejsze stulecie Harcerstwa!

 

Kochani moi!

 

          Obchód dzisiejszy nie miałby żadnego sensu, gdyby ograniczał się jedynie do sentymentalnego wspomnienia owego listopadowego poranka z 1918 roku. Sens, i to wielki sens może mieć ten obchód jedynie wtedy, jeśli śpiewając „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy” zapytamy samych siebie, cośmy zrobili i co robimy, póki my żyjemy, aby Polska nie zginęła i nie ginęła!? Nie zasłaniajmy się wyczynami ostatniej wojny, czy czasów Solidarności! Nie tłumaczmy się, że nie mamy ani możliwości, ani sposobności do uczynienia czegoś dla Polski! Ale pytajmy, co tu i teraz poza Polską w tym obcym, ale przychylnym nam Kraju, cośmy tu zrobili i co teraz aktualnie robimy, aby Polska nie zginęła w sercach Polaków, którzy są w Wielkiej Brytanii?! Aby nie zginęła w naszych parafiach, w organizacjach czy związkach do których należymy?! Przecież wszystko, co o nas stanowi, wszystko, kim i czym jesteśmy, zawdzięczamy Polsce, naszej Ojczyźnie, jej kulturze i jej językowi, wychowaniu polskich matek i polskich ojców, i nie na końcu polskiemu harcerstwu!

          Przynajmniej dziś, w przeddzień Święta Niepodległości, w dzień wprowadzenia, relikwii Patrona polskiego Harcerstwa błog. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego, - to sobie przypomnijmy! On wcześnie zrozumiał, że Bóg powołując go do istnienia, dał mu tylko jedno jedyne życie, którego zmarnować nie wolno! Dom rodzinny i Harcerstwo utwierdziły go w tym przekonaniu. On wiedział, że to miejsce, na którym nas Bóg w życiu postawił trzeba po sobie zostawić odrobinę lepszym. Małymi, ale solidnymi krokami, ustawicznie w życiu, - dobrem zwyciężał zło! Każdemu z nas zostawił wzór, jak ze zwykłego człowieka, pochodzącego ze zwykłej rodziny, można się stać  niezwykłym uczniem, niezwykłym harcerzem, niezwykłym klerykiem i kapłanem, niezwykłym więźniem obozów koncentracyjnych i niezwykłym świętym!

          Przez te relikwie, wnieśliśmy do tej świątyni, która tak bardzo przypomina nam historię walk o niepodległą, lepszą Ojczyznę naszą, ale i o lepszą jakość Polki i Polaka, jeszcze jednego, wielkiego ducha niezłomnego Rodaka. Niech nam będzie nie tylko patronem i orędownikiem, ale i nauczycielem tej wielkiej miłości, która życie daje, wierność bezwzględnej służbie i pokój.

          Ojciec Św. Jan Paweł II tak często nam przypominał: „Społeczeństwo i Narody potrzebują ludzi pokoju, prawdziwych siewców zgody i wzajemnego poszanowania. Ludzi, którzy wypełnią swoje serca pokojem i poniosą go innym, poniosą go do domów, urzędów i instytucji, miejsc nauki i pracy, - na cały świat!” Tu leży konsekwencja tego radosnego dzisiejszego wydarzenia!  Świat, musi, tam gdzie nas Bóg postawił, stać się o odrobinę lepszym! Pytajmy więc wciąż na nowo o rolę jaką mamy do spełnienia. Czy to wszystko, co tworzymy, kształtujemy według własnych tylko kategorii, Czy liczymy się na co dzień z wolą Bożą i prawami ojczystymi?  Czy staram się służyć, albo czekam aby mnie służono? Czy podnoszę na duchu, czy dostrzegam najdrobniejszą potrzebę, albo ranię obojętnością i powoduję ból? Czy idąc przez życie, zniechęcam i doprowadzam do bezsilności, czy świadomy swego dziedzictwa Bożego wyzwalam z udręki i niosę drugim pokój? Czy mam tę świadomość błog. Stefana Wincentego Frelichowskiego – Bóg powołał  mnie do tego, abym Jego mocą stał się światłem, zbawieniem i życiem dla drugich? – Żyjąc darami Bożych łask, ubogacajmy siebie, ludzi wokoło nas i ten gościnny dla nas Kraj, rzetelnością, dobrocią i pokojem!

         

Drogie Druhny, Drodzy Druhowie, zawsze bliscy memu sercu Rodacy!

 

          Na pamiętnym spotkaniu na Crystal Palace  30 maja 1982 r. Ojciec Św. Jan Paweł II. powiedział nam, że Emigracja spełni swe posłannictwo tym skuteczniej, im wyższy będzie jej poziom etyczny, im bardziej Chrystus będzie ośrodkiem jej życia działania! Dziś z perspektywy czasu wiemy, że choć tyle mamy osiągnięć, to nie wszystko jest dobre na polu naszej tożsamości, na polu zupełnego umiłowania i bezwzględnej służby dla Ojczyzny i dla tego, co o nas stanowi. Raz po raz słyszymy słowa obawy, że nas już tak mało, że coraz mniej tych, którzy gotowi są okazać Bogu wdzięczność przez służbę Ojczyźnie i Narodowi aż do końca! Dlatego pyta Poeta:

                              O Biały Orle nasz!

                              Czy Ty będziesz miał siłę porwać nas ku wyżynom?

                              Czy my musimy wciąż grzebać w śmieciach jak niewolnicy i niewolników syny?

                              Czy my wciąż mamy być skłóceni i szukać padliny

                              A nie zdobędziemy się na nic szlachetnego

                               I nie wybijemy się ponad opary zgnilizny, aby ujrzeć świat z wysoka?

                              

                               Ptaku nieujarzmiony!

                               Czy ty wiesz czyją masz koronę? – Tak – Królewską!

                               Więc leć nad Warszawę, gdzie był cud nad Wisłą i nad Tamizę, gdzie niezłomni Polacy!

                               Leć nad Jasną Górę Zwycięstwa, tam gdzie papież, tam gdzie młodzież,

                               Tam gdzie Polska wolna, tam gdzie Polska się przemienia

                               I skąd ciągle wraca lepszą;

                                   

 

                              I poszybuj wysoko, wysoko aż ku obłokom, ąż tam gdzie słońce! –

                              I zwal się z nieba z białym obłokiem, z deszczem, z piorunem, z potokiem! –

                              I odnów oblicze tej ziemi!

 

Moi Kochani!

 

          Jesteśmy pokoleniem, które z dala od Kraju, chyba najlepiej zrozumiało, czym jest Ojczyzna i jaką wartość stanowi Ona w życiu człowieka. Pokoleniem, które na bazie tych doświadczeń, lepiej też zrozumiało wielkość i potrzebę bezwzględnej służby dla Tej, o której śpiewamy, że jeszcze nie zginęła póki my żyjemy! Jeśli na bazie tych refleksji powstanie pytanie – kim więc powinniśmy być, aby Ojczyzna stała się lepszą? Odpowiedź może być tylko jedna: Bądźmy sobą! Bądźmy ludźmi, którzy uwierzyli „w” i przekonali się „o” wszystkich wartościach Narodu polskiego, o  świadomości wielkiego etosu niepodległościowego oddanej służby Bogu i Polsce!

           Stańmy się u progu nowego tysiąclecia ludźmi nadziei i wiary, którzy zrobią wszystko, by tam, gdzie ich Bóg w życiu postawił – swoim umiłowaniem ojczystego języka i polskiej kultury, opartej na tysiącletniej tradycji chrześcijańskiej, - budować w sobie i wokoło nas coraz to lepsze jutro Polski – wielkiej Ojczyzny wszystkich Polaków, żyjących na całym świecie.

          I jeszcze jedno, umiejmy dostrzec i uszanować dusze nowych Stefanów Wincentych Frelichowskich. Umiejmy dostrzec każdą najmniejszą iskierkę w ich oczach i podtrzymać ten płomyczek, by z niego buchnął płomień, który nam i nie tylko nam będzie nadzieją i radością!

          W tym duchu: „Szczęść nam wszystkim Boże!”

 

 

Ks. Infułat Stanisław Świerczyński hm.

         Kapelan Naczelny ZHP działającego poza granicami Kraju

 

 

 

 

 


PEREGRYNACJA RELIKWII BŁ. STEFANA WINCENTEGO

W HUFCACH KASZUBY, GDYNIA i WILNO w WIELKIEJ BRYTANII

 

Relikwie patrona harcerstwa bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego były przekazane Związkowi Harcerstwa Polskiego działającego poza granicami Kraju podczas uroczystości w Toruniu 7 czerwca 2013 roku.

 

Relikwie są wprawione w krzyż harcerski osadzony na kuli, symbolizującej kulę ziemską, gdyż będą peregrynować po ośrodkach harcerskich na całym świecie.

Pierwszym punktem w peregrynacji był Manchester w pólnocno zachodniej Anglii. Na terenie pólnocnym działają hufce „Kaszuby” (harcerki), oraz „Gdynia” i „Wilno” (harcerze).

 

Młodzież i starszyzna  z tych hufców a także  i wiele rodziców zjechali do Manchester w niedzielę 23 lutego 2014r. Był to doroczny zjazd z okazji Dnia Myśli Braterskiej, ale obecność relikwii uczyniła go dniem bardzo wyjątkowym. W dniu tym przypadła także 69-ta rocznica  śmierci bł. Patrona w Dachau, a w Polsce odbywały się uroczystości zakończenia roku Jemu poświęconego z okazji 100-ej rocznicy Jego urodzin.

 

Zjazd rozpoczął się raportem do którego stanęło ok. 100 skrzatów, harcerek i harcerzy oraz liczne grono instruktorskie. Raport składali pwd. Wiktoria Setchell hufcowa hufca „Kaszuby”. phm. Jerzy Kowalski hufcowy hufca „Gdynia i phm.Daniel Babynko w zastępstwie hufcowego hufca „Wilno”. Od harcerek raport odbierała hm.Oleńka Mańkowska Naczelniczka Harcerek a od harcerzy hm. Wacław Mańkowski wice Przewodniczący Zarządu Okręgu W. Brytania. Dh. Naczelnik hm.Marek Szablewski dołączył także później.

Wszyscy udali się do polskiego kościoła p.w. Bożego Miłosierdzia.

 

Poczty sztandarowe hufców wprowadził hufcowy phm. Jerzy Kowalski.Relikwie były uroczyście wniesione do kościoła przez dhnę Naczelniczkę w asyście dhny Wiktorii Setchell i pwd Konrada Kaptur. Ks. hm. Jan Wojczyński TChr. Kapelan Okręgu W. Brytania odebrał  relikwie i umieścił  je na ołtarzu.

 

Mszę św. odprawił ks. Kapelan i ks. Ryszard Sadecki TChr. miejscowy proboszcz. Do śpiewu w czasie Mszy na gitarze akompaniowała Siostra Teres Kos. W czasie homilii ks. Kapelan podkreślił ważność dzisiejszej uroczystości i zachęcał nas by polecać się wstawiennictwu naszego patrona, który jest dla nas przykładem życia harcerskiego i służby bliźniemu a napewno uprosi wiele łask.

Pod koniec Mszy św. rozdano wszystkim broszurki o bł. Stefanie Wincentym  oraz obrazki. Po komunii dhna hm.Danusia Antonik odczytała modlitwę do bł. Stefana Wincentego i odśpiewano modlitwę harcerską. Następnie by złożyc hołd,  wszyscy po kolei podchodzili do relikwiarza aby go dotknąć. Na wielu twarzach widać było przejęcie i wzruszenie.

Na zakończenie Mszy odśpiewano „Boże coś Polskę”.

 

Zbiorową fotografią na tle ołtarza zakończono część religijną.

 

Kominek odbył się w przyległej sali, był bardzo wesoły i rozśpiewany, na akordeonie akompianował pwd. Zygmunt Green. Na początku kominka obrzęd na Dzień Myśli Braterskiej przeprowadziła pwd. Krysia Grzywińska.

 

Na zakończenie zjazdu wszyscy byli goszczeni podwieczorkiem.

 

Należą się słowa uznania organizatorom tego miłego i wyjątkowego spotkania harcerskiego, a więc dhnie Danusi Antonik, dhowi Andrzejowi Antonik, dhnie Krysi Grzywińskiej, dhnie Krysie Oleńskiej, dhowi Markowi Mikitin, dhowi Jurkowi Kowalskiemu i dhnie Idze Rutkowskiej.

 

Czuwaj !

Uczestniczka

 

Zbiorowa fotografia uczestników

Na ołtarzu Relikwiarz

Ks.hm.Jan Wojczyński dhna hm.Danusia Anrtonik czyta modlitwę do bł.Stefana Wincentego Frelichowkiego.

 

 


AUSTRALIA

12 kwietnia 2014
http://www.zrobtosam.com/PulsPol/Puls/resources/blank.gif

Relikwie bł. Frelichowskiego dotarły do Australii             “PULS POLONII - Sydney”
Marysia Nowak

 

 

Relikwiarz Bł. Stefana Wincentego Frelichowskiego dotarł do Australii. Blogoslawiony zostal darowany harcerstwu polskimu przez Jana Pawła II w dniu 7 czerwca 1999 roku. Relikwiarz bedzie w Sydney podczas harcerskiego czuwania w czasie Wielkanocy 18-go kwietnia, następnie w Brisbane na uroczystość Milosierdzia Bożego - kanonizacji papieża Jana Pawła ll 27 kwietnia oraz w Melbourne na uroczystosciach upamiętnienia 3 Maja. Powròci do Londynu 17 maja 2014.

 

 

 

 

 

 

 

Toruń 7 VI 2013 przekazanie Relikwii Patrona Harcerstwa Polskiego dla ZHP działającego poza granicami Kraju

Czuwaj
Marysia Nowak hm
Przewodniczaca Okregu
Zwiazku Harcerstwa Polskiego Australia

Patron harcerstwa polskiego bł. Ks. phm. Stefan Wincenty Frelichowski

Błogosławiony Ks. Stefan Wincenty Frelichowski urodził się 22 stycznia 1913r. w Chełmży. W wieku 14 lat (21 marca 1927r.) wstąpił do 2 Drużyny Harcerskiej im. Zawiszy Czarnego w Chełmży, której od 1930r. był drużynowym. Po uzyskaniu świadectwa dojrzałości rozpoczął studia teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie. Jako kleryk był członkiem, a następnie przewodniczącym działającego w nim kręgu starszoharcerskiego. W 1934r. został podharcmistrzem. 14 marca 1937r. przyjął Święcenia Kapłańskie. Był najpierw kapelanem i osobistym sekretarzem Biskupa Chełmińskiego St. W. Okoniewskiego, a od 1 lipca 1938r. wikariuszem parafii pw. Wniebowzięcia NMP W Toruniu. W Toruniu pełnił również funkcję Kapelana Choragwi Pomorskiej i kierownika Wydziału Harcerstwa Starszego. Redagował biuletyn „Zew Starszoharcerski”.

Druh Wicek, od 16 roku życia, pisał „Pamiętnik”. Oto jeden z fragmentów dotyczących harcerstwa: „…wierzę mocno, ze państwo, którego wszyscy obywatele byliby harcerzami byłoby najpotężniejsze ze wszystkich. Harcerstwo bowiem, a polskie szczególnie, ma takie środki, pomoce, że kto przejdzie przez jego szkołę to jest typem człowieka, jakiego nam teraz potrzeba. A już najdziwniejsza, ale najlepszą jest idea harcerstwa. Wychowanie młodzieży przez młodzież. I ja sam, jak długo tylko będę mógł, co daj Boże, aby zawsze było, będę harcerzem i nigdy dla niego pracować nie przestanę. Czuwaj!”

Dnia 18 października 1939r. została aresztowany przez hitlerowców i osadzony w toruńskim Forcie VII , a następnie w obozach koncentracyjnych: Stutthof, Sachsenhausen – Oranienburg, Dachau. Zmarł w opinii świętości jako więzień Dachau. Przez cały czas heroicznie spełniał swe życie według harcerskiej służby bliźniemu niosąc pomoc materialną i przede wszystkim duchową. Zaledwie na kilka tygodni przed zakończeniem działań wojennych (23.02. 1945) zmarł zarażony podczas posługi chorym na tyfus plamisty współwięźniom. Zanim jego ciało spalono w krematorium, na prośbę obozowych przyjaciół i kolegów , student medycyny Stanisław Bieńka wyjął dwie kostki z jego palców, by stanowiły relikwie. Stanisław Bieńka sporządził również maskę pośmiertną ks. Stefana, w której umieścił jedną kostkę palca.

Ojciec Jan Paweł II 7 czerwca 1999 r. na toruńskim lotnisku beatyfikował ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego podczas nabożeństwa ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. W homilii wygłoszonej podczas uroczystości powiedział: „ Zwracam się także do całej rodziny polskich harcerzy, z którą nowy błogosławiony był głęboko związany. Niech stanie się dla was patronem, nauczycielem szlachetności i orędownikiem pokoju i pojednania”.

Słowo Kapelana Naczelnego ZHPpgK wygłoszone w dzień myśli braterskiej w dniu 22 lutego 2013 r.

Bardzo bliscy mojemu sercu Druhny i Druhowie! Łączący nas wspólną myślą dzień 22 lutego, w obecnym 2013 roku, nabiera dla nas wszystkich bardzo specjalnego znaczenia. Przeżywać go będziemy nie tylko w atmosferze setnej rocznicy urodzin naszego patrona błog. phm Stefana Wincentego Frelichowskiego, ale i w atmosferze Roku Wiary, ogłoszonego przez Ojca Świętego Benedykta XVI w dniu 11.października 2012 roku z okazji pięćdziesiątej rocznicy otwarcia Soboru Watykańskiego II.

W liście apostolskim Porta Fidei, Benedykt XVI pisze między innymi: "Ze względu na wiarę na przestrzeni wieków mężczyźni i kobiety każdego wieku, których imię jest zapisane w księdze życia (por. Ap 7,9;13,8) wyznali piękno pójścia za Panem Jezusem, tam, gdzie byli wzywani, żeby dać świadectwo swojego bycia chrześcijanami: w rodzinie, w życiu zawodowym,publicznym, w wypełnianiu charyzmatów i posług, do których byli powołani. Ze względu na wiarę żyjemy także i my: przez żywe rozpoznawanie Pana Jezusa obecnego w naszym życiu i w historii.

Współczesny świat potrzebuje dziś szczególnie wiarygodnego świadectwa tych, których umysły i serca oświecone są słowem Bożym i którzy zdolni są otworzyć serca i umysły innych ludzi na pragnienie Boga i prawdziwego życia, które nie ma końca."

Nasz Patron, błog. phm Stefan Wincenty Frelichowski, którego wspomnienie liturgiczne obchodzimy zaraz po Dniu Myśli Braterskiej, 23. lutego, jest tego wspaniałym przykładem. Jego prawie granicząca z heroizmem realizacja idei Przyrzeczenia Harcerskiego, rzetelnej służby Bogu, Polsce i bliźniemu, towarzyszyła mu, aż do śmierci w dniu 23 lutego 1945, roku w obozie koncentracyjnym w Dachau. Nie dziw, że podczas mszy św. beatyfikacyjnej w Toruniu, 7. czerwca 1999.r. Ojciec Święty Jan Paweł II., powiedział o nim: "Od pierwszych lat kapłaństwa szedł z bogactwem swojego kapłańskiego charyzmatu wszędzie tam, gdzie trzeba było nieść łaskę zbawienia. Uczył się tajników ludzkiej duszy i dostosowywał metody duszpasterskie do potrzeb każdego spotkanego człowieka. Tę sprawność wyniósł z harcerskiej szkoły wrażliwości na potrzeby innych...

Całe jego życie jest jakby zwierciadłem w którym odbija się blask owej Chrystusowej filozofii, wedle której prawdziwe szczęście osiąga ten, kto w zjednoczeniu z Bogiem staje się człowiekiem pokoju, czyni pokój i niesie pokój innym... Zwracam się do całej rodziny polskich harcerzy, z którą nowy błogosławiony był głęboko związany. Niech on stanie się dla was patronem, nauczycielem szlachetności i orędownikiem pokoju i pojednania."

Ten sam Ojciec Święty w jednym ze swoich ostatnich przemówień powiedział: "Potrzeba dzisiaj bardzo światu, a także i naszej Ojczyźnie ludzi dojrzałej wiary, którzy z odwagą wyznają Chrystusa w każdym miejscu i w każdej sytuacji. Potrzeba prawdziwych heroldów Ewangelii i świadków prawdy. Ludzi którzy,wierzą i miłują i tę Bożą miłość zamieniają w autentyczną służbę człowiekowi!" I powiedział dalej Jan Paweł II największym bogactwem, jakie na progu 3. Tysiąclecia możemy przekazać młodemu pokoleniu jest nasza wiara! Błogosławiony Ks. Podharcmistrz Stefan Wincenty Frelichowski zrealizował to w sposób doskonały! A my?

Drogie Druhny i drodzy Druhowie! Spróbujmy w tym roku przybliżyć sobie postać naszego pierwszego polskiego Patrona. Spróbujmy wszędzie tam, gdzie Bóg nas w życiu postawił w oparciu o jego przykład umotywować i utrwalić w sercu każdego skrzata, zucha, harcerki i harcerza, instruktorki i instruktora tę wielką wartość służby Bogu, Polsce i bliźniemu opartej na mocnej, niewzruszonej wierze. A może, tak jak sto lat temu w Polsce i poza granicami Kraju, wyrośnie nowe pokolenie harcerek i harcerzy - ludzi silnej wiary! Módlmy się o to do Boga poprzez wstawiennictwo naszego Patrona, błogosławionego Stefana Wincentego Frelichowskiego! Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie Szczęść Boże i Czuwaj!
 

Ks. Infułat Stanisław Świerczyński hm
Kapelan Naczelny ZHPpgK


SYDNEY, AUSTRALIA

 

Pierwsze spotkanie harcerek z relikwiami Blogoslawionego Ksiedza Stefana Wincentego Frelichowskiego odbylo sie na roboczej zbiorce palemek.  Harcerki zgromadzone wokół relikwii odspiewaly modlitwę harcerska i dalej zabraly się do robienia palemek, aby tradycyjnie już mieć je gotowa dla Polakow przybywających w Niedziele palmowa do kosciolow gdzie sa odprawiane Msze S., dla Polakow.  Również wykonalysmy duże palmy dla naszych Ksiezy, które pieknie się reprezentowaly i w czasie Mszy Swietych były na ołtarzach.

 

W niedziele w naszym Kosciele w Marayong w procesji po poswieceniu palm uroczyście wniesiono do koscciola relikfie naszego patrona Blogoslawionego Ksiedza Stefana Wincentego Frelichowskiego.

 

W wielki piątek w czasie czuwania rodziny harcerskiej będą dalsze modlitwy do naszego Patrona Harcerstwa Polskiego.

 

Na zblizajace się Swieta Zmartwychwstania Panskiego proszę przyjąć moc najserdeczniejszych zyczen i niech Pielgrzymujacy nasz Patron wstawia się za nami u Pana Najwyzszego o sily, zapal i wytrwalosc w naszej pracyharcerskiej.

 

Z harcerskim pozdrowieniem

 

Czuwaj

Halina Prociuk phm

Sekretarka hufca „Krakow” - Sydney

 

 

SYDNEY, AUSTRALIA

 

Relikwie Bl. Ks. Phm Stefana Wincentego Frelichowskiego

W Niedziele Palmowa Ksiądz Henryk Zasiura Rektor Sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej w Marayong na wszystkich Mszach Świętych wiernych poinformował o tym, ze sydnejska brać harcerska ma przywilej posiadania przez parę dni relikwii Patrona Harcerstwa Polskiego Błogosławionego  Księdza harcerza podharcmistrza Stefana Frelichowskiego.  W krótkich słowach Ksiądz Henryk zapoznał obecnych w kościele z sylwetka Bl. Harcerza i zawiadomił, ze w Wielki Piątek przy Grobie Bożym harcerze będą trzymać Warte modląc się przez wstawiennictwo Błogosławionego swojego Patrona W ciepłych słowach Ksiądz zachęcał innych do wspólnych modlitw wraz z harcerzami.

W Wielki Piątek 18.04.2014 Sydnejska brać  harcerska zebrała się w Marayong, aby uczestniczyć w Liturgii na Cześć Męki Pańskiej a potem pełnić Warte przy Grobie Ukrzyżowanego Pana Jezusa. Przy wejściu do kościoła na stolikach z prasa religijna były informatory o zżyciu i działalności księdza Stefana Frelichowskiego i jego wspaniała modlitwa z prośba o to, aby być prawdziwym harcerzem.

 Zdjęcie harcerza, kapłana i męczennika na informatorze zachęcała ludzi do zabrania ich do domów.  Tuz przed rozpoczęciem uroczystości wchodząc do Kościoła zauważyliśmy w  pięknej oprawie ołtarza również lśniły relikwie Błogosławionego Księdza Stefana Wincentego Frelichowskiego, które w czasie procesji przeniesienia Monstrancji z P. Jezusem do Grobu Pańskiego tez zostały tam przeniesione.  Warta dwuosobowa była zmieniana, co 20 minut.  Reszta harcerek i harcerzy w Sali Parafialnej miała wiele zajęć harcerskich a najwięcej czasu poświecili na robienie indywidualnych pamiętników o życiu i działalności naszego Patrona Harcerstwa Polskiego Bl. Ks. Stefana Frelichowskiego.

Przed godziną dziesiątą bractwo harcerskie przyszło do kościoła na czuwanie, które prowadziła druhna Marysia Nowak.  U stop relikwii ustawiono obraz Pana Jezusa Miłosiernego i pieśnią „Pan kiedyś stanął nad brzegiem” rozpoczęło się czuwanie pod hasłem ”Powołanie”.  

Uroczyście powiedzieliśmy wszyscy razem Prawo Harcerskie i odnowiliśmy nasze Przyrzeczenie Harcerskie.

Druhna Weronika Więckowska Komendantka Chorągwi Harcerek powiedziała jak wielką sile ma Przyrzeczenie Harcerskie i jak bardzo nam pomaga w życiu codziennym.  Jest ono jak drogowskaz, na który często możemy patrzeć i sprawdzać czy jesteśmy na właściwym szlaku swojego postepowania.

Druhna Marysia powiedziała o powołaniach i wspomniała ze Pana Jezusa powołaniem było pokazać nam ludziom jak należy w życiu postępować i Jego największym powołaniem było, aby za nasze grzechy odpokutować: Cierpieniami, Droga Krzyżową i Śmiercią na Krzyżu.  Siostra Faustyna Kowalska w swoim powołaniu zakonnym dostała polecenie od Pana Jezusa, aby namalować Obraz Pana Jezusa Miłosiernego i rozprowadzić go na cały świat mówiąc o wielkiej sile Miłosierdzia Bożego.  A jakie jest nasze powołanie zapytuje druhna Marysia.  Każdy z nas ma lub będzie miał inne powołanie a wiec prosimy o wstawiennictwo Bl. Stefana „Wicka”, aby nam dopomógł wybrać drogę i wykonanie naszego powołania.

W modlitwach przy Grobie Pana Jezusa I Relikwiach naszego Patrona pamiętaliśmy o zmarłych harcerzach i w procesji ze świeczkami do dotknięcia relikwii i złożenia kartek z prośbami o modlitwy w intencjach składanych na kartkach.

Drogę Krzyżową poprowadziła dla nas druhna Barbara Więckowska wraz z druhem Filipem Bogusiewiczem.

Druhna Halina Prociuk przypomniała ważniejsze wydarzenia z życia i działalności naszego Patrona, jako młodego chłopca, harcerza i księdza. Przez cale życie przeświecało Jemu Prawo  i Przyrzeczenie Harcerskie i tak swoim  życiem służył Bogu, Polsce i bliźnim.

Milo nam było, ze na nasze wspólne modlitwy przybył Ksiądz Henryk, Siostry Nazaretanki oraz rodzice i inni przyjaciele harcerstwa.

Nasz Drogi Patronie Błogosławiony Księże Stefanie dziękujemy Ci za trud pielgrzymowania z Anglii przez Chicago do dalekiej Australii, gdzie i tu bija polskie serca harcerskie.  Jesteś dla nas wzorem i przykładem.  Pragniemy Cię naśladować w pracach dla Boga, Ojczyzny i bliźnich i wykonywać je z radością i uśmiechem na twarzach.  Również prosimy Cię o modlitwy do Ukrzyżowanego Pana Jezusa w naszych intencjach złożonych na kartkach a szczególnie o zdrowie dla Lima Blagę ( kuzyna harcerek) walczącego o życie w chorobie zapalenia opon mózgowych.

Błogosławiony Księże Stefanie wspieraj nas w naszych modlitwach.

W Niedziele Wielkanocna Ksiądz Rektor wskazując na relikwie Błogosławionego harcerza powiedział, jaki to zaszczyt spotkał naszych harcerzy, którzy od Niedzieli Palmowej mieli te relikwie w naszym Sanktuarium a w tym  tygodniu  „polecą” one do Brisbane, aby w uroczystościach Święta Miłosierdzia tamtejsi harcerze mogli zanosić przez swojego Patrona modły do Boga a na Uroczystości Matki Polskiej Królowej Polski relikwie dotrą do rodziny harcerskiej w Melbourne.

Czuwaj!

Halina Prociuk phm


BRISBANE, AUSTRALIA

 

 
Od czwartku 24 kwietnia 2014 do Niedzieli 27 kwietnia Relikwie bł. Stefana Wincentego Frelichowskiego, patrona harcerstwa przebywały na terenie hufca “Pomorze” w Brisbane. Można było je prywatnie nawiedzić w kościele na Bowen Hills.  W Niedzielę Miłosierdzia Bożego harcerze i harcerki zgromadzili się rano w kościele aby wspólnie jeszcze raz podziękować Bogu za dar życia bł. Stefana Frelichowskiego. Refleksje na temat życia patrona, jak i tego czego możemy dzisiaj się od niego uczyć w naszym życiu chrześcijańskim i harcerskim były przeplatane wspólnym śpiewem piosenek harcerskich i religijnych. Następnie była okazja aby w milczeniu podejść i uczcić relikwie, przedstawiając błogosławionemu patronowi swoje intencje, w jakich prosimy go o wstawiennictwo. Po harcerzach i harcerkach, wszyscy ludzie również dołączyli się do oddawania czci relikwiom. Cała ta uroczystość pięknie się wpisała w obchody kanonizacji ojca świętego Jana Pawła II i obchody Miłosierdzia Bożego.  Ks Andrzej Kolaczkowski TChr
 


MELBOURNE, AUSTRALIA

 

 
Relacje o peregrynacji w Essendon, od Księdza Kapelana harcerstwa na Australie Księdza Wiesława Słowika.

 

Droga Druhno Marysiu,

 

Mam nadzieję, że już otrzymałaś zdjęcia i relacje z wczorajszych uroczystości w Polskim Sanktuarium Maryjnym w Essendon.

Jestem bardzo dumny z obydwu hufców „Podhala”, ze skrzatów, zuchów, wspaniałego KPH i całej grupy Instruktorów.

 

Nie zabrakło chyba nikogo. Pięknymi szeregami wchodziliśmy  do kościoła na uroczystą Mszę św. w to narodowe święto Polaków (3 Maja,  prowadzeni przez nasz hufcowy sztandar. Zaraz za sztandarem instruktorzy nieśli relikwiarz błogosławionego Druha Wicka i ustawili go wśród kwiatów tuż przy ołtarzu. Harcerzom tego dnia przypadła w udziale służba Bożego Słowa. Zaś pod koniec Mszy świętej harcerski, harcerze, zuchy, skrzaty i instruktorzy podeszli do ołtarza i do relikwiarza i stanęli przy nich  jednym długim szeregiem. W ich imieniu odmówiłem modlitwę błogosławionego druha Wicka oraz modlitwę za jego przyczyną o jedność i Boże błogosławieństwo dla całego „Podhala”, a potem zaśpiewaliśmy a kapella - pięknie, na głosy - „O Panie Boże”… Wzruszenie ściskało mi gardło. Ludzie mieli łzy w oczach.

 

Po posiłku, ufundowanym i przygotowanym przez KPH i przez referat szkolny Federacji Polskich Organizacji w Wiktorii, rozpoczęła się okolicznościowa Akademia. Otworzyła ją harcerska brać przy ognisku. Jakże wspaniale wyglądała na scenie wynurzając się z półmroku w kolorowych światłach reflektorów. Piękną piosenką zaprezentowały się najpierw skrzaty, potem zuchy obwieszczały swą dumę podhalańską melodią, a harcerski i harcerze zaśpiewali mało znane, niezwykle melodyjne, Góralskie Tango. Uroczo prowadzone „słowo wiążące” wprowadziło licznych widzów w 70 rocznicę zwycięskiej bitwy pod Monte Cassino, aby okolicznościowym wierszem i pięknie zaśpiewaną piosenką „Czerwone Maki” uczcić pamięć poległych i zwycięzców. Piosenką towarzyszyły instrumenty: gitara, akordeon i flet.

 

W drugiej części programu harcerki wniosły białoczerwony postument i umieściły na nim oprawiony w ramki obraz błogosławionego Druha Witka. Po zapalaniu przy nim świecy rozpoczęła się niezwykle urocza gawęda o patronie ruchu harcerskiego na całym świecie, zakończona obrzędową piosenką „Po całej Polsce”…

 

Potem wystąpiły dzieci z polskich szkół sobotnich, dzieci związane z Towarzystwem Chopinowskiem i Mały Polonez, przemawiali też przedstawiciele Wiktoriańskiej Polonii, ale najbardziej do gustu przypadł widowni 20-minutowy program hufców „Podhale”. Podziwiano naszą młodzież. Dziękowano nam za prezentację naszego patrona, Błogosławionego Druha Wicka. Byłem bardzo dumny z naszej harcerskiej młodzieży. Instruktorzy z Hanią Terech i druhem Jarkiem na czele wykazali ogromną dojrzałość, delikatność przekazu i głębię zaangażowania.

 

Byłem nieco sceptyczny przyjmując w Essendon wraz z materiałami i samą ideą jego „peregrynacji” po świecie - ten piękny relikwiarz. Błogosławiony Druh Wicek przemówił do nas. Wzruszył nie tylko mnie, nie tylko całą harcerską rodzinę w Melbourne, ale także kilkuset uczestników 3-Majowej uroczystości  obchodzonej w ostania niedzielę w naszym Polskim Sanktuarium Maryjnym.

 

Dziękuję Ci za Twoje zaangażowanie w tę duchową misję dla dobra nas wszystkich.

Relikwiarz jest u mnie, w Essendon. Kiedy i jak mam Ci go dostarczyć?

 

Pozdrawiam Cię serdecznie.

Czuwaj!

 

Ks. Hm. Wiesław Słowik SJ

 

    

MELBOURNE, AUSTRALIA

W niedziele 11 maja z Melbourne Essendon, relikwiarz był zawieziony do Kocioła Miłosierdzia Bożego w Keysborough tez w Melbourne.

11 maja to dzień matki (w Australii 2 niedziela maja) a Msza Święta była dla dzieci. Ksiądz Artur Botur pięknie przemówił do dzieci i wszystkich zgromadzonych i opowiedział o Naszym patronie harcerstwa i o relikwii Błogosławionego Stefana Wincentego Frelichowskiego.

Po Mszy świętej wszyscy obecni podchodzili aby dotknąć relikwiarz i przy nim się pomodlić.

   

LONDYN, WB

21maja  relikwiarz przekazany był w Londynie.

Hm. Marysia Nowak przekazała relikwiarz hm. Teresie Ciecierskiej przy kościele St James na Piccadilly.

 

AIX-EN-PROVENCE, FRANCJA

18.06. 2014 roku – nabożeństwo kończące rok  szkolny w Aix –en-Provence

Na nabożeństwie prowadzonym przez księdza Krzysztofa Nowaka, proboszcza polskiej parafii kapelana naszej drużyny i  harcerza, mieliśmy zaszczyt gościć Relikwiarz Błogosławionego księdza podharcmistrza Stafana Wincentego Frelichowskiego.

Procesją dużych i małych weszliśmy do kościoła. Ksiądz Krzysztof wprowadził uroczyście relikwiarz przed ołtarz. Wysłuchaliśmy przeczytane przez drużynową wiadomości na temat życia naszego Patrona, zastanawialiśmy się co w jego postaci podoba się nam najbardziej – pomoc ludziom i pokora, to były według nas jego podstawowe cechy. Chcemy móc go naśladować nawet w naszym codziennym życiu.

Byli obecni nauczyciele i uczniowie ze Szkoły Polskiej im Konstantego Gaszyńskiego w Aix-en-Provence, zuchy, harcerki i harcerze oraz instruktorki z drużyny harcerskiej im. Olgi i Andrzeja Małkowskich z Aix.

Druhna Frania Aghamalian-Konieczna, przewodnicząca ZHP Francja przesłała specjalny list z tej okazji, który przeczytaliśmy wszystkim obecnym.

Pani Marta Foltzer i druhna pwd. Isabella Guilhou, przyboczna zuchowa, pięknie zagrały na gitarach.

Zaśpiewaliśmy Wickowi modlitwę harcerską i kilka innych pieśni harcerskich I religijnych. Był człowiekiem wesołym, z pewnością te nasze śpiewy by mu się spodobały.

W czasie nabożeństwa mieliśmy też możliwość dotknięcia i ucałowania relikwiarza i poproszenia o specjalne łaski.

Ksiądz Krzysztof dostał od Głównej Kwatery Pamiętnik Błogosławionego, bardzo ucieszył się z tego, że będzie mógł bardziej przyswoić sobie życie naszego patrona.

Myślę, że na długo zapadnie nam w pamięć ta specjalna wizyta!

22.06.2014 roku Msza Święta kończąca rok Stowarzyszenia Polonica oraz Pierwsza komunia święta Patryka (zucha z naszej   drużyny).

W czasie Mszy Świętej, relikwiarz naszego Patrona wystawiony był przy ołtarzu, a ksiądz Krzysztof, który zdążył już przeczytać pamiętnik, odczytał nam z niego swoje ulubione fragmenty, które wspaniale pasowały do sakramentu pierwszej komunii i zawierzenia Bogu : “ Muszę sobie wyrobić silny charakter, wolę nieugiętą, będę uparty. Tak uparty, jak byli święci. Muszę dążyć do cząstki świętości, być dobrym chrześcijaninem.”

 

         

 

 

KASZUBY, KANADA

Peregrynacja Relikwii

Bł. Ks. Phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego Na Terenie Kanady

W niedziele, 13 lipca, 2014 podczas Akcji Letniej na Kanadyjskich Kaszubach, odprawiona została w Kaplicy pod Sosnami uroczysta Msza Święta, którą , koncelebrowali:  O. Janusz Błażejak OMI – kapelan Zarządu Okręgu ZHP Kanada, O. Mieczysław Burdzy OMI – kapelan Chorągwi Harcerek i Chorągwi Harcerzy w Kanadzie, O. Dariusz Dębkowski OFM Conv – kustosz Kaplicy pod Sosnami i Ośrodka Franciszkańskiego na Ontaryjskich Kaszubach.

 

We Mszy Świętej uczestniczyło grono instruktorskie, na czele z Przew. Zarządu Okręgu Kanada, hm Halina Sandig, Komendantką Chorągwi Harcerek, hm Barbara Wożniak, Komendantem Chorągwi Harcerzy, hm Rafał Biłyk, Okręgowym Kierownikiem Starszego Harcerstwa,  hm Andrzej Mahut, i Okręgową Kierowniczką Organizacji Przyjaciół Harcerstwa, dzh Barbara Stadnik, i ponad 600 zuchów, harcerek i harcerzy z Hufców Watra, Karpaty i Pieniny z Ontario i Hufce Ogniwo i Orlęta z Quebec.  Do tego grona dołączyło  około 1500 osób spośród  rodziców i przyjaciół harcerstwa.

 

Na rozpoczęcie Mszy Św. do Kaplicy wmaszerowały poczty sztandarowe, poprzedzające procesje.  W procesji Komendanci Akcji Letniej na Kaszubach:  hm Barbara Mahut (Hufiec Watra), pwd Tamara Sztorc (Hufiec Ogniwo) i phm Robert Wołoch (Komenda Chorągwi Harcerzy) uroczyście wnieśli relikwiarz patrona harcerstwa bł. Ks. phm. Wincentego Frelichowskiego. Pomimo deszczowej pogody, nastrój był wspaniały i bardzo radosny. Chociaż w momencie rozpoczęcia adoracji relikwii, niebo się otworzyło i lunął deszcz,  ulewa jednak nikogo nie zraziła.  Młodzi i dorośli – niektórzy w pelerynach lub pod parasolami, a inni zupełnie przemoczeni, czekali, aby podejść do adoracji śpiewając piosenki religijne prowadzone przez zespół harcerski z gitarami.

 

Po ucałowaniu Relikwii błogosławionego Ks. Stefana Frelichowskiego, O. Janusz Błażejak OMI odmówił modlitwę dziękczynienia: 

 

Wszechmogący wieczny Boże, dziękujemy ci za dar błogosławionego ks. Stefana Frelichowskiego.  Pobłogosław Twoją młodzież i dzieci, które z wiarą uczciły jego relikwie, prosząc o jego wstawiennictwo przed Tobą.  Wybaw nad od każdego nieszczęścia ciała i duszy.  Otocz nas Twoim miłosierdziem, zawsze i wszędzie i zachowaj w Twojej łasce, byśmy zasłużyli na przejście do radości nieba .Błogosław i chroń te relikwie oraz wszystkich wiernych, których nawiedzą, ponieważ idąc drogą błogosławionego Stefana dojdą do Ciebie, Ojcze, który nawiedzasz swój lud i głosisz życiem Twoich świętych, prawdę Ewangelii naszego Pana Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego przez wszystkie wieki wieków.   Amen.”

 

Pomimo że Relikwiarz wędrował z tak dalekich stron po różnych okręgach ZHPpgK – Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Australia i Francja, i wyzwań stawianych przez pogodę na naszych Kanadyjskich Kaszubach, to niezwykłe wydarzenie, peregrynacja Relikwii naszego patrona, pozostanie w pamięci naszej młodzieży harcerskiej na zawsze!

 

Czuwaj!  Stanisław Reitmeier, hm

 

   

Reportaz nakrecony przez Polish Studio jest dostepny na Youtube: Polish Studio (2014-07-19) - Harcerstwo - Kaszuby https://www.youtube.com/watch?v=7WeyVYKda94