Hm. Janina Kantorska Odrzywolska Gazdajka
Janina Gazdajka, nauczycielka, instruktorka i żołnierz podziemia, rozbudowała
harcerstwo w Detroit i również była Komendantką Chorągwi w Stanach
Zjednoczonych.
Hm Janina Gazdajka urodziła się 3-go stycznia 1907r. w Wilnie; Matka Boska Ostrobramska jest jej patronką. Z domu wyniosła wielki patriotyzm, tradycję walki o Polskę, kulturę, i zamiłowanie do pracy społecznej. Dziadkowie jej brali udział w powstaniu styczniowym w 1863r.
Od najmłodszych lat należała do harcerstwa w Radomiu. Tam chodziła do szkoły i zdała maturę. Na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie zdobyła magistra filozofii. Po otrzymaniu dyplomu, wróciła do Radomia, gdzie podjęła pracę nauczycielki w gimnazjum żeńskim. Zalożyła tam drużynę harcerek, przeszła kurs instruktorski, została hufcową Żeńskiego Hufca Radomskiego.
Od początku wojny prowadziła tajną drużynę składającą się z szyfrantek, kurierek, i łączniczek. Ze swoimi druhnami pełniła też posługę pielęgniarską w szpitalu dla jeńców polskich, pomagając również rannym „Hubalczykom”.
W listopadzie 1942 roku, została aresztowana przez Gestapo. Przez pięć miesięcy poddawano ją nieustannych torturom, bito i przesłuchiwano. Nie załamała się, nikogo nie zdradziła. Przesłano ją do obozu koncentracyjnego do Oświęcimia. W dniu 15 kwietnia 1945 roku, doczekała się wraz z innymi więźniami wyzwolenia przez Anglików.
Jakim cudem druhna Janka przeżyła te straszne obozy śmierci? Sama odpowiedziała: „Zawdzięczam to harcerstwu. Od najmłodszych lat jeździłam na prawdziwe obozy harcerskie, co roku a nawet często w lecie i zimie. Nauczyłam się pokonywać trudności, zwalczać przeszkody i żyć w niewygodach. Byłam zahartowana i silna zarówno fizycznie jak i psychicznie. Wiedziałam, że trzeba przetrwać!”
Obdarzona niezwykłym hartem ducha, nie traciła czasu – na terenie obozu uchodżców w Bergen-Belsen , gdzie były przywiezione harcerki z Ravensbruck, które należały do tajnej drużyny „Mury”, zorganizowała hufiec harcerek „Wiślane Syreny”, niedługo potem została Komendantką Chorągwi „Żurawie”, a w roku 1948 Główną Komendantką ZHP na terenie Niemiec.
W 1950r.
przybyła do USA, do Detroit, przywożąc ze sobą harcerski sztandar, pielęgnowany
jak największy skarb, który póżniej, przez ćwierć wieku, służył hufcowi harcerek
„Ziemia Rodzinna”. Niemalże od pierwszych dni osiedlenia się na tej ziemi,
druhna Janka rozpoczęła pracę i instruktorską i nauczycielską. Organizuje
szkoły języka polskiego, zastępy harcerek: „Polskie Wierzby”, „Polska Łąka”,
drużynę „Jaskółki”, hufiec „Ziemia Rodzinna”, zastęp instruktorek „Nowe
Płomienie” a potem „Iskry”; prowadzi kolonie, obozy, różnorodne kursy i akcje
letnie. W 1956r. została Komendantką Chorągwi, a w 1960r. przejęła hufiec
„Ziemia Rodzninna” i funkcję hufcowej pełniła przez 20 lat.

Wraz z druhem Piotrem, poświęcili niezliczone ilości godzin ciężkej pracy na rzecz stanicy harcerskiej „Białowieża”. Mierząc zasługi i szlachetność postaci druhny Janki nie sposob ograniczyć się do kilku słów – dlatego na podsumowanie podaję kilka strof z okolicznościowego wierszyka, jaki z humorem deklamował Śp. Druh Zdzisław Jachulski podczas wieczoru poświęconego 25-ciu leciu jej pracy jako nauczycielki i instruktorki:
„Takie to drobne, takie to małe
Trudno dopatrzeć gdzie się zaczyna
A takie wielkie zrobiła znamię
Tu, na nas wszystkich, druhna Janina.
Nauczycielka i instruktorka
Żołnierz podziemia, więzień Oświęcimia
Cóż za duch wielki w tym drobnym ciele
Cóż to za olbrzym, ta druhna Janina.
Prawo harcerskie miała na co dzień
I przyrzeczeniem dzień się Jej zaczynał
Młodzież kochała, choć to nie w modzie
Ta niepozorna druhna Janina.”
Zmarla 29-go pazdziernika 1991r.