Hm. Zofia Krawczyk Halek
Zofia
Krawczyk była urodzona w Warszawie 28 kwietnia 1924 r. Ukończyła tam gimnazjum,
rok liceum pedagogicznego i szkołę pielęgniarską. Z języków obcych znała
niemiecki, potem angielski.
Do ZHP wstąpiła w 1934 r. do gimnazjalnej drużyny im. E. Plater hufiec "Praga" w Warszawie. Przyrzeczenie złożyła w 1935 r. Brała udział w życiu drużyny pełniąc potrzebne funkcje i biorąc udział w corocznych obozach i kursach, zdobywała kolejne stopnie. W 1935 r. uczestniczyła w Jubileuszowym Zlocie ZHP w Spale. Kurs drużynowych, jako zastępowa, odbyła w 1939 r.
W 1939 r., w kwiecie jej wieku 15-tu lat wybuchła wojna światowa. W ramach Pogotowia Harcerek na czas wojny odbyła służbę wojskową w szeregach A.K. z przydziałem do 2 Batalionu PWSK jako łączniczka na Pradze. Potem w oddziałach partyzanckich w organizowaniu łączności, patroli sanitarnych, przewożenia broni i na Chmielnej 68 jako sanitariuszka.
W dniu 19 sierpnia 1944 r. z ludnością cywilną została wywieziona do Niemiec, gdzie pracowała na roli w Nechter.
Wolność przyszła 9 kwietnia 1945 r. Przebywała w brytyjskiej strefie okupacyjnej, w obozie D.P. w Splitting I. Zaczęła pracę w szpitalu w Mappen i uczyła w zorganizowanej polskiej szkole w Splitting I. Tam też rozpoczęła działalność harcerską jako drużynowa 1 DH im. E. Plater w Splitting I i hufcowa hufca "Orląt Lwowskich" Chorągwi "Skrzydła". W opinii Komendantki ZHP w Niemczech hm I. Mydlarzowej Krawczyk dobrze wywiązywała się ze swych obowiązków. Miała bardzo dobre podejście do młodzieży i była przez nią lubiana.
W 1948 r. została mianowana podharcmistrzynią.
W Niemczech poznała i poślubiła hm Stanisława Halka.
Po przybyciu do Anglii w 1950 r. Halkowa objęła referat zuchów i sekretariat Komendy Harcerek W. Brytanii.
W 1951 roku została mianowana harcmistrzynią.
Na stały pobyt Halkowie wyjechali w 1952 r. do Kanady. Halkowa natychmiast przystąpiła do pracy obejmując referat zuchowy. Organizowała nowe jednostki, prowadziła kolonie zuchowe i kształciła kierowniczki pracy. Od 1957 r. była zastępczynią Komendantki Chorągwi Harcerek w Kanadzie, a od 1958 r. przez następne 10 lat sama pełniła tę funkcję. Brała też czynny udział, jako przewodnicząca, w pracach Zarządu Obwodu ZHP Kanada. Poza harcerstwem była zaangażowana od 1962 r. w Głównym Komitecie Millenium Polski w Kanadzie. Brała udział w działalności Kongresu Polonii Kanadyjskiej.
W 1967 r. była komendantką Harcerek na Zlocie Tysiąclecia ZHP p.g.K.
Przede wszystkim, poza harcerstwem, Halek od początku była bardzo czynna w polskim szkolnictwie w Kanadzie. Od 1973 r., przez 8 lat, była prezeską Związku Nauczycielstwa Polskiego. Prowadziła kurs literatury, a w 1981 kurs pedagogiczny dla nauczycieli.
Z biegiem lat, zawsze bardzo aktywnej i pełnej zaangażowania w programy swojej działalności wychowawczej, Zofii Halek zaczęło brakować sił.
W 1988 r. prosiła o urlop zdrowotny.
Należała jeszcze do drużyny instruktorek i prowadziła w czasopiśmie harcerskim "Wici" Kącik Zuchowy.
Na Wieczną Wartę odeszła 6 maja 1993 r. pozostawiając w najbliższym otoczeniu głęboki smutek i żal po Jej stracie.
Zofia Halek pozostawiła wielki dorobek swojej działalności. Harcerstwo było Jej umiłowaniem, przez które znalazła drogę do kształtowania bardzo przez Nią kochanych dzieci i młodzieży, w których widziała przyszłość Polski.
Jak tę pracę w Kanadzie zaczynała napisała p. Stanczyk w dzienniku "Głos Polski" Toronto, Kanada, z dnia 5 lipca 1956 r:
Zuchowa gwiazdka
Zaczęło się przed kilku laty, kiedy to Zofia Halkowa biegała od domu do domu by namawiać rodziców do zapisywania dziewczynek do zuchów. Była wtedy i u mnie i oczywiście zapisałam moją małą. Początki były trudne, pamiętam, że na zbiorki przychodziło wówczas po 5 dziewczynek.
A jednak p. Halek nie zrażała się. Zdobywała adresy od sióstr, od księży i powiększała gromadę. Zuchy się przyjęły. Powstały jeszcze inne trzy gromady. Córeczka moja już od 11 miesięcy na zbiorki nie chodzi. Jest sparaliżowana. A jednak harcerstwo o niej nie zapomniało. Chodzę na wszystkie uroczystości zuchowe, by małej opowiadać o nich. P. Halek przysyła mojej biednej córeczce piosenki, opowiadania i wierszyki zuchowe. Ostatnio na uroczystości zuchowej podeszła do mnie pani Halek i dała mi tekst obietnicy zuchowej, którą trzeba przed otrzymaniem gwiazdki złożyć. Obietnica brzmi: Obiecuję być dobrym zuchem pierwszej gwiazdki.
Nie umiem opisać radości dziecka podczas składania obietnicy, zamiast dobrym, powiedziała najlepszym. I przypięłam jej gwiazdeczkę na koszulce nocnej i pocałowałam w imieniu dhny Halek. A wieczorem moje biedactwo modliło się o niebo dla dhny Halek i wszystkich "Harcerzów". Gwiazdka dokonała cudu, Krysia, która nie chciała próbować chodzić, na gwałt uczy się, by pójść do zuchów.
A ja jestem szczęśliwa i dziękuję Harcerstwu, które pamięta o chorych i nieszczęśliwych dzieciach.
źródła
Archiwum GKH-rek ZHP p. K. Londyn
"Znicz" Nr.2-3, kwiecień-czerwiec 1956 r.
"Na Tropie" Nr.5-6, lipiec-sierpień 1993 r.
"Węzełek" Nr.186, październik 1993 r.
Informator Nauczyciela Szkół Polskich w Kanadzie, Zeszyt II, 1973 r.