Hm. Marzenna Jadwiga Żurek Piskozub

 

Marzenna Piskozub była założycielką pierwszej drużyny harcerek w Australii, jak również jedną z pierwszych Komendantek Chorągwi w Australii, którą kierowała przez 19 lat najpierw jako Referentka Harcerek a potem jako Komendantka.

 

27.10.1929 Dhna Marzenna urodziła się w Podzamczu, (woj. wołyńskie, osada wojskowa - Wola Piłsudskiego).  Jej ojciec był  legionistą. 

 

10.02.1940    Wywieziona na Sybir (k. Archangielska).  Wyjechała z Rosji staraniem polskiego wojska gen.  Andersa w marcu 1942 roku, przez Morze Kaspijskie do Pahlevi w Persji, następnie do Teheranu, potem przez Irak do Palestyny.

 

15.11.1942    Wstąpiła do harcerstwa w Jerozolimie.

 

20.06.1943 Złożyła przyrzeczenie na ręce hm. Julii Masłoń.

 

Do 1947r. uczęszczała do Polskiej Szkoły Dziewcząt w Ain-Karem, koło Jerozolimy.  Z powodu wojny arabsko-żydowskiej wyjechała w marcu 1948 do Libanu. 

 

Wiosną 1949r. w polskiej szkole w Zouku zdała egzamin maturalny i otrzymała Świadectwo Dojrzałości.  Plany studiów w Bejrucie pokrzyżowała konieczność wyjazdu do Australii.

 

18.12.1949 okrętem „Gen. Howze” dociera do Melbourne. 

 

W drodze do Australii pracowała w drukarni okrętowej, mając już za sobą kursy stenotypistki.  Na samym początku uzyskała pracę w Department of Immigration, gdzie również była tłumaczem.   W tych pierwszych latach było trudno znaleźć jakiekolwiek prywatne mieszkanie. Kiedy Druhna Marzenna szukała miejsca dla mamy i sióstr, dała ogłoszenie do gazety. Pewne małżeństwo australijskie akurat wróciło z podróży po Europie.  Bardzo im się podobał Zurich, a nazwisko Żurek kojarzyło im się z Zurichem, i tak Druhna Marzenna, jej mama, i siostry rozpoczęły wygodniejsze życie w Melbourne. 

 

Druhna Marzenna była wychowana w duchu patriotyzmu, a harcerstwo pogłębiało w niej tego ducha. Chętnie pokonywała przeszkody, aby przez pracy nad sobą wyrabiać w sobie silne cechy charakteru.  Prowadziła osobisty dzienniczek, w nim pisała co dokonała podczas dnia i jakie zrobiła dobre uczynki. Zawsze pamiętała, że przyrzyczenie harcerskie obowiązywuje ją na codzień. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Druhna Marzenna zdobyła wszystkie stopnie od ochotniczki do wędrowniczki, bo po samarytance w tych czasach był stopień wędrowniczki. Szybko zdobyła też stopień przewodniczki. 

 

Druhna Marzenna została współżałożycielką koła młodych, aby móc spotykać się w swojskim polskim gronie. Zgłosiła się do przebywającego w Melbourne, delegata Głównej Kwatery Harcerzy, hm Jerzego Zaborskiego, z chęcią założenia drużyny. Założyła 1 ŻDH im. Marii Curie-Skłodowskiej.  Główna Kwatera udzieliła jej prawa przyjmowania Przyrzeczenia, więc przyjęła pierwsze przyrzyczenie harcerek w Australii. Były to harcerki Druhny Marysii Dalidowicz-Życińskiej.  Uroczystość miała miejsce w listopadzie 1950r. w Melbourne.

           

1 ŻDH miała dwa zastępy, „Tatry” (starsze dziewczynki) i „Strumyki Tatrzańskie” (młodsze). 

 

 

    

 

Hm. Lesława Piskozuba, przyszłego męża, poznała jadąc pociągiem na odprawę harcerską.

 

W styczniu 1953r. druhna Marzenna wyszła za mąż.  Małżeństwo zostało obdarzone trzema córkami, które przeszły przez harcerstwo. 

 

1960 – 1969  Po tymczasowym zawieszeniu Chorągwi Harcerek pod koniec lat 50-tych, druhna Marzenna została Referentka Harcerek we wspólnej Chorągwi ZHP w Australii. 

 

1969 – 1979  Po ponownym powołaniu Chorągwi Harcerek w Australii druhna została mianowana jej Komendantką. Lata 60-te obfitowały rozkwitem pracy harcerskiej.  Kursy szkoleniowe, obozy, konferencje, harmonijna współpraca z Chorągwią Harcerzy. Przybyło przewodniczek i podharcmistrzyń.

 

W 1979r.   Po przekazaniu Chorągwi phm. Wiesławie Paszkiewicz druhna Marzenna pozostała w dyspozycji działu ksztacenia.

 

Umiłowanie przyrody daje Druhnie Marzennie bardzo dużo radości, jest źródłem inspiracji i odprężenia.  Kocha ludzi i kontakt z ludźmi daje jej dużo satysfakcji.  Zawsze widzi coś szczególnego w każdym człowieku.  Harcerstwo dało i jeszcze daje do tego okazję.  Druhna Marzenna zawsze przewiduje że będzie dobrze, czy lepiej – jest optymistką. Mówi, że największe osiągnięcia w harcerstwie ma jeszcze przed sobą.   

 

Harcerstwo jest jej stylem życia.

 

 

Julia Buras sam

 

 

 

Wrócić do strony "Nasze Instruktorki"