Następujące materiały można wykorzystać do przygotowania kominka lub wieczorku
o Błogosławionym
Stefanie Wincentym Frelichowskim

- przygotowała hm. Małgorzata Zajączkowska

 

7 czerwca 2009r. wypada 10 rocznica ogłoszenia Wincentego Stefana Frelichowskiego błogosławionym. W rok 2000 został patronem harcerstwa. Z okazji tej rocznicy zorganizujmy w naszych drużynach kominek,(na który możemy zaprosić księży, rodziców i przyjaciół harcerstwa.) Poprośmy ks. Proboszcza o specjalną Msze świętą o naszym harcerskim błogosławionym, która może poprzedzić kominek

 

Sugestia scenariusza kominka -

 

Oczywiście możecie ułożyć własny lub wybrać tylko niektóre części z podanego - niech to biedzie wasz kominek, ale postarajcie się o poważną atmosferę. Pomiędzy słowami możecie śpiewać dodatkowe pieśni harcerskie, z ostatniej wojny lub piosenki religijne. Załączone fotografie możecie powiększyć i zawiesić na sali, w której odbędzie się kominek.

 

 

W środku kręgu, w którym wszyscy usiądą postawmy niski stolik, na którym będzie się  kładło rekwizyty - symbole odpowiadające etapom życia Błogosławionego. W środku zapalmy dużą świecę połóżmy notatnik-pamietnik (możemy zrobić specjalną do niego okładkę)

 

Rozpoczynamy tradycyjnie zapalając świece i śpiewając ‘Płonie ognisko’

 

Podczas czytania przez naratorów możemy dać cichutka muzykę organową lub inną poważną i tym sposobem wprowadzić inny od zwyczajnego nastrój.

 

Narrator I

 

Dnia 7 czerwca 1999 roku Papież Jan Paweł II w Toruniu beatyfikował  ks. phm Stefana Wincentego Frelichowskiego, a w rok później polscy biskupi ogłosili Go patronem Polskiego Harcerstwa. Dlaczego właśnie jego? Kim był ten nasz patron? Ten ksiądz –harcerz?

 

Narrator II

 

Urodził się 22 stycznia 1913r w Chelmrzy. Był fajnym, żywym chłopakiem, ciekawym świata, wesołym, który lubił płatać figle. Od najmłodszych lat był ministrantem, a służenie do Mszy traktował jako wyróżnienie  i nigdy tego obowiązku nie zaniedbywał. Położyć na stoliku medal- krzyż, który w parafii noszą ministranci lub komżę.

 

Narrator III

 

Śpiew na przykład ‘Pod żaglami Zawiszy’

 

Wstąpił do szkolnej II drużyny im. Zawiszy Czarnego. Był zastępowym, a później drużynowym. Stopień podharcmistrza otrzymał w r. 1934. Położyć rogatywkę na stoliku.

 

Narrator III

 

Podnosi ze stolika Pamiętnik i czyta ‘ ja sam wierzę mocno, że państwo, którego wszyscy obywatele byliby harcerzami, byłoby najpotężnieszym ze wszystkich. Harcerstwo, bowiem, a polskie szczególnie, ma takie środki, pomoce, że, kto przejdzie przez jego szkołę to jest typem człowieka, jakiego nam teraz potrzeba. A już najdziwniejszą, ale najpiękniejszą jest idea harcerstwa: wychowanie młodzieży przez młodzież. I ja sam, jak długo tylko będę mógł, co daj Boże, aby zawsze było, będę harcerzem i nigdy dla niego pracować i go popierać nie przestanę. Czuwaj!’

 

Śpiew na przykład ‘Jak dobrze nam’

 

Narrator IV

 

Szukając swego miejsca w życiu dorosłym, zastanawiając się nad tym, kim ma być, wybrał kapłaństwo. Ale nie była to dla niego łatwa decyzja. Żal mu było zostawiać przyjaciół … drużynę…

 

Narrator V

 

Czytać z pamiętnika

‘Jak cudownie i pięknie nęci mnie świat…Przyszłość uśmiechała się do mnie promieniami tęczy, a prócz tego świat dał mi jeszcze poznać, czym jest miłość. Miłość pierwsza, młodzieńcza. Nie miłość ciał, ale przyjaźń duchowa. I smutno mi było, smutno Agnieszce. Serce się we mnie krajało, gdy z płaczem mnie żegnała. Nie namawiała mnie do zostania, uszanowała moją wolę. I ja jej nigdy nie zapomnę. ‘

 

Śpiew: Pieśń ‘Radośnie żyć na świecie, bo Pan Bóg kocha nas’

 

Narrator VI

 

W seminarium w Pelplinie nie stracił kontaktu z harcerstwem, prowadząc klerycki krąg instruktorski. Zawsze starał się dobrym przykładem zachęcać kolegów do pracy nad sobą, w zwalczaniu wad. Po sześcioletnich studiach 14 marca 1937 roku został wyświecony na kapłana. Położyć stule - symbol kapłaństwa

 

Śpiew: Pieśń ‘Barkę’ (Pan kiedyś stanął na brzegu)

 

Narrator VII

 

Po otrzymaniu święceń zostaje sekretarzem biskupa Okoniewskiego, a od lipca 1939r pracuje jako wikary w Parafii Najświętszej Marii Panny w Toruniu. Jego proboszcz tak o nim napisał.

 

Wyjąc z koperty leżący na stole list i przeczytać

‘Jego wzrok miał coś odmiennego, nieprzeciętnego. Usposobienia był radosnego, szczery i wesoły w rozmowie, a delikatny w wyrażaniu się i wydawaniu oceny. Będąc harcerzem, miał też piękny, życzliwy stosunek do otoczenia, wyrażający się w uczynności. ‘

 

Śpiew: Pieśń ‘Zamieszkaj Druhu znowu pod namiotem’

 

Narrator VIII

 

Ludzie wręcz lgnęli do księdza Frelichowskiego. Jako harcerz miał szczególne podejście do dzieci i młodzieży, organizował biwaki, podchody, wycieczki. Był księdzem bliskim, nie tylko stojącym przy ołtarzu. Świadczył o Bogu całym swoim życiem.

 

Śpiew na przykład ‘Z miejsca na miejsce’

 

O tym jak przeżywał swoje kapłaństwo świadczą jego słowa napisane w pamiętniku w drugą rocznicę święceń kapłańskich.

 

Narrator IX

 

‘Dziś druga rocznica mych prymicji. Dzięki Ci Panie, za to, co doznałem przez te dwa lata. Dzięki Ci nawet za błędy … w głębokiej pokorze klękam przed Tobą i proszę, daj mi szczerze prowadzić życie, daj mi odwagę życia według wskazań twoich. Klękam niżej niż zwykle… Panie, Tobie daję me życie… Boże chcę być naprawdę kapłanem.’

 

Narrator X

 

Wszystko, co miałeś, życie i chleb

Oddać pragnąłeś, by szczęście mieć

Nie chciałeś wiele, by w pełni żyć

Na twardej pryczy umiałeś śnić.

 

Umiałeś dostrzec w człowieku to

Co w nim najlepsze, nie samo zło.

Swoją pokorą walczyłeś dzielnie

Rękami twymi Bóg zbawiał ziemie.

 

Prowadź nas prosto do niebios bram

Ścieżką harcerska przez łąkę, las

W wieczornej watrze zerkaj płomieniem

Bądź nam patronem, bądź przyjacielem.

 

Tu na rozstajach, na ziemskich szlakach

Gdzie wschodem słońca nowe dni płoną

Wiedz, że my zawsze jesteśmy z Tobą.

Druhu, Wicku! Tyś naszą drogą

 

Śpiew: Piosenka akowska np. ‘Hej! chłopcy, bagnet na bron’

 

Narrator X

 

Po wybuchu II wojny światowej i wkroczeniu wojsk niemieckich do Polski, 7 września 1939r zostaje aresztowany jako szczególnie niebezpieczny dla okupanta, za swoją harcerską działalność. Od razu stara się nieść pomoc i pociechę współwięźniom, szczególnie chorym i słabym.

 

Narrator XI

 

Wiersz ks. J. Twardowskiego

 

Sam nic nie czyniłem dobrego

Ani mniej ani więcej

To tylko anioł rozdawał

Czasami przez moje ręce

Kochać też nie umiałem

Wiernie, ani niewiernie

Ktoś inny lepszy

Kochał przeze mnie.

 

Narrator XI

 

Swoja służbę Bogu i bliźnim kontynuuje w kolejnych obozach. Wszędzie po kryjomu organizuje modlitwy, słucha spowiedzi, nawet odprawia Msze Świętą. Dachau było ostatnim miejscem pobytu druha Wicka. Za posiadanie książeczki do nabożeństwa, medalika czy różańca groziły okropne kary. On, jednak, nie zważając na to, jeszcze intensywniej pełnił swoją kapłańską posługę. W swoich modlitwach obejmował pamięcią zmarłych i tych, którzy załamywali się.

 

Śpiew: Pieśń np., ‘Jeśli Pana Boga kochać chcę’

 

Narrator XII

 

Najcięższy był rok 1942. Wielu zmarło z głodu i wycieńczenia ponad ludzkie siły. Jeden z współwięźniów tak ten okres opisuje:

 

‘Ks. Wicek teraz znalazł się w swoim żywiole. Jego młodzi przyjaciele, którzy pracowali w szpitalu ułatwiali mu wejście. Dostawał się do najbardziej izolowanych części szpitala. Chodził tam, pocieszał, spowiadał. Iluż to księży i ludzi świeckich wspominało później zawsze pogodnego Frelichowskiego, który sam chory, innych chorych na duchu podnosił i podtrzymywał’

 

Śpiew: Pieśń  ‘Alleluja - miłość Twa’

 

Narrator XIII


Gdy w latach 1944-45 panowała w obozie epidemia tyfusu, mimo strachu Ks. Frelichowski organizował pomoc chorym. Baraki zarażonych odizolowane były od reszty obozu drutem kolczastym oraz wzmocnionymi strażami, aby nikt się z tamtad nie wydostał. Ludzie skazani byli na śmierć. Ks. Wincenty, jednak, przekradał się do chorych, niósł pomoc, pociechę, dobre słowo, posługę kapłańską. Niestety zaraził się tą chorobą i zmarł 23 lutego 1945r, krótko przed wyzwoleniem obozu. Jego śmierć napełniła więźniów wielkim smutkiem i żalem

 

Narrator XIV

 

Zapala znicz na stoliku

Po jego śmierci zdarzyła się rzecz uniezwykla. Więźniowie poprosili o możliwość oddania publicznej czci jego zwłokom. I władze obozowe się na to zgodziły. Jeden z więźniów tak to opisuje:

 

Narrator XV


„W milczeniu i nabożnym, modlitewnym skupieniu przesuwał się przez kostnicę tłum więźniów. Szli młodzi i starzy. Szli Polacy i cudzoziemcy. Znali go wszyscy. Popłynęła wówczas w jego intencji niejedna modlitwa gorąca do Stwórcy, niejedna łza szczerego żalu spłynęła po policzku. Odszedł kochany, święty Kapłan. Odszedł człowiek, który swe życie złożył na ołtarzu miłości i miłosierdzia względem bliźniego i jego nieśmiertelnej duszy.”

 

Całość powstaje

 

Położenie czerwonej róży na stoliku

 

Śpiew: ‘O Panie Boże Ojcze nasz’

 

Krąg harcerski – śpiew ‘Idzie noc’ (jeżeli odpowiada pora dnia)