Hm.
Krystyna Gronowska- Lundström
Urodziłam sie 1. stycznia 1940r w Krzemieńcu na Wołyniu. Ojciec mój Ignacy Gronowski oficer zawodowy został aresztowany 18. września 1939r przez Rosjan i zamordowany w 1940r w Starobielsku, oczym dowiedziałam sie po wielu latach. na drugi dzień po aresztowaniu Ojca, Matka moja musiała prędko opuścić dom i ukryć się u znajomych, aby uniknąć przyusowego wyjazdu na Sybir. Nie długo po moim urodzeniu Matka moja uciekła ze mną i z 5. letnim bratem z okupowanej przez Rosjan Polski do okupowanej przez Niemców Polski.
Pierwszą swoją edukację rozpoczęłam u sióstr Zakonnych, w przedszkolu we Wrocławiu. Dalej kontynuowałam ją w Szkole Podstawowej nr. 13. Później było I Lieceum Og., 1 rok Prawa na Uniwersytecie Wrocławskim, 1 rok Matematyki na Uniwerwytecie Wrocławskim i 4,5 lat na Akademii Ekonomicznej, gdzie zresztą pracowałam jako pracownik naukowo-badawczy do chwili wyjazdu do Szwecji do 1984r.
Mając 18 lat wyszłam za mąż i z tego związku mam córkę Małgorzatę i syna Krzysztofa. Obecnie mam też 3 wnuków i 1 wnuczkę. Wszystkie moje wnuki mówią między sobą językami obcymi a również płynnie po polsku, oprócz tego ostatniego, który ma zaledwie 1 rok.
Nigdy nie planowałam wyjazdu na stałe z Polski. Zmusił mnie do tego stan zdrowia mojego syna. Ponieważ stan wojenny zastał moją córkę w Szwecji, gdzie była z wizytą u mojej siostry, a niedługo poznała swojego partnera życcia Raứla, wybrałam Szwecję.
Stan zdrowia mojego syna od czasu przyjazdu do Szwecji zaczął się raptownie poprawiać. Pomyślałam wówczas, że będzie dla niego najlepiej jeżeli będzie się rozwijał w towarzystwie kolegów o podobnych „korzeniach”.
W Polsce po 1956r wstąpiłam do ZHP i przeszłam przeszkolenie od szeregowej do instruktorki przewodniczki. Wychowana w ideach ONC chciałam zapisać Krzysztofa do ZHP, ale w tym czasie nie było w Szwecji żadnej działalności ZHP. Nawiązałam kontakt poprez OPON z Naczelnictwem ZHP poza granicami Kraju i polecili mi „Niech druhna rozpocznie działalność, a my pomożemy”. No i tak to się zaczęło. Z początku byłam też przez 2 kadencje Przewodniczącą Stowarzyszenia Polek w Szwecji, ale harcerstwo pochłaniało tyle czasu, oprócz pracy zawodowej, że musiałam zrezygnować z internsywnej działalności w innych organizacjach OPON.
Obecnie prowadzę Stowarzyszenie Starszyzny Harcerskiej Hufca TATRY i przyjaciół ZHP. Pracę harcerską i pracę z młodzieżą polską kontynuuje do dnia dzisiejszego.
W Polsce uprawiałam dużo różnych sportów, łącznie ze spadochroniarstwem i szybownictwem. W mojej rodzinie się uważało, że „w zdrowym ciele, zdrowy duch”. Wszystkie moje zainteresowania, zdobyta wiedza i praktyka przydały mi się w pracy i kontaktach z młodzieżą.
Swoją działalność w Szwecji rozpoczęłam od zorganizowania i poprowadzenia w 1986r. obozu harcerskiego w Björnlunda k/Gniesta. I tak co roku organizowałam obozy harcerskie i kolonie dla dzieci polskich pod patronatem Stowarzyszenia Polek w czasie wakacji letnich i zimowych, a w czasie roku szkolnego były biwaki harcerskie. Były też obozy harcerskie w Polsce, Danii, Belgii, Francji, Niemczech, Austrii, Anglii, USA i Kanadzie.
Teraz „leży mi szczególnie na sercu” dobro młodzieży polskiej „nowoprzybyłej”. Wielu rodziców, dla „dobra” swoich dzieci chce, żeby jak najszybciej „wtopiły” się w społeczeństwo szwedzkie, zapominając o rozwijaniu jednocześnie języka polskiego i pielęgnowaniu kultury polskiej. To jest wielkie nieporozumienie i brak wiedzy na ten temat.
Ja urodziłam się Polką i umrę Polką. Obywatelstwo to tylko przynależność administracyjna.
Czuwaj!
Krystyna Gronowska- Lundström
Szwecja 12 marca 2009r