Hm. Barbara Szajer Malinowska

 

 

Urodziła się 18 listopada 1915r.  w Warszawie.

Zmarła 2 lutego 2009r. w Toronto, Kanada.

 

 

 

 

 

 

Ostatnio ZHP w Kanadzie straciło jedną ze starszych i zasłużonych instruktorek – Basię Malinowską.

Basia  mogła rzeczywiście pochwalić się, że to ona niosła sztandar na otwarciu Zlotu Harcerskiego w Spale, w 1935r.  To ona działała w akcji przeciwko Niemcom podczas okupacji i przeżyła Powstanie Warszawskie, o mało nie będąc aresztowana przez Niemca, który wziął ją za jedną z kobiet żydowskich.  I tylko łańcuszek z krzyżykiem na jej szyji i książeczka do nabożeństwa na wierzchu jej torby ocalił ją – cud to był, jak nam mówiła.

Podczas wojny druhna Basia opiekowała się matką, lecz mąż jej, Henryk, (brała ślub w mundurze harcerskim) z nakładem dużego wysiłku, sprowadził ją do Anglii a później jej matkę, skąd po wojnie osiedlili się w Kanadzie. Basia od razu włączyła się do pracy w harcerstwie pomagając w Kole Przyjaciół Harcerstwa na Kaszubach, ale jednak ciągnęło ją do drużyny harcerskiej, co było jej umiłowaniem, więc wstąpiła do drużyny im. Jadwigi Falkowskiej.

Basię będziemy pamiętały jako zawsze pogodną, uśmiechniętą przyjaciółkę.  Lubiła wspominać życie obozowe:  jak to raz w nocy nastraszył  śpiące harcerki koń, który wpadł na obóz, albo jak układałyśmy piosenkę o Basiach, których było na jednym obozie aż dziewięć.  „Basia tu, Basia tam, Basia chodzi tu i tam, jak to miło i wesoło, tyle Basiów chodzi w koło” – śpiewała.

„Harcerstwo jest dla mnie bardzo sercu drogą organizacją i mam nadzieję, że do śmierci w niej będę” – mówiła.  I rzeczywiście – pochowana została w mundurze harcerskim, jak sobie życzyła.

Basię Malinowską będziemy pamiętały bo na to zasłużyła jako całym sercem harcerstwu oddana instruktorka.  Będziemy czuwały!   

                                   

Barbara Głogowska, hm.

Gratulacje

 Z okazji 70-cio letniej pracy w Harcerstwie

Harmistrzyni Barbara Malinowska wstąpiła do 23 .W.Ż.D.H.  w 1932r, bo wtedy powstała drużyna  harcerek przy gimnazjum Zofii Sierpińskiej.   Przyrzeczenie składała 70 lat temu, na ręce dhny Zofii Florczak, wówczas  Hufcowej Hufca Śródmieście/Warszawa. Jej pierwszą drużynową była dhna. Lunia Kawecka-Nacholińska, a drugą dhna. Wanda Urbanowska-Tretiakowa.  Następnie ona sama  pełniła funkcje drużynowej. 

Uczestniczyła w obozach w 1934r., 1935r. (Zlot w Spale, kiedy to dumnie niosła sztandar swojej drużyny) oraz 1937r. i 1938r.  Wojnę i Powstanie przeżyła w Warszawie aż do czasu kiedy została wywieziona  do Niemiec.

W czasie wojny harcerki organizowały pomoc dla żołnierzy w szpitalu Ujazdowskim, pomagały w R.G.O. (Rada Główna Opiekuńcza) oraz rzucały dla głodnych Żydów chleb przez płot do getta.

W 1952r przyjeżdża z mężem i synami do Kanady.  Tu włącza się do pracy w KPH, jeździ na kolonie jako opiekunka, potem jako gospodarcza. Z biegiem lat zweryfikowała stopień i wstąpiła do Organizacji Harcerek. Była członkiem Zarządu Okręgu w Kanadzie jako sekretarka i imprezowa a na  światowym zlocie na Kaszubach w 1976r pełniła funkcję gospodarczej. Po zlocie została mianowana Harcmistrzynią. 

Obecnie należy do drużyny im. Jagi Falkowskiej i do Kręgu Starszoharcerskiego „Tatry”.  Gratulujemy druhnie Basi obchodów 70-cio lecia jej pełnej oddania się pracy dla w Harcerstwie i życzymy Ci Basiu dużo lat pracy dla organizacji którą tak kochasz.

Opracowanie: Chorągiew Harcerek w Kanadzie

 

 

Wrócić do strony "Nasze Instruktorki"