Hm. Łucja Boniewicz Golińska

 

To Ja

 

 

 

Bakcyl harcerski połknęłam będąc na wakacjach w 1939r. u wujostwa na Wileńszczyźnie, niedaleko wschodniej granicy. Wujek, hm Stanisław Zawadzki, był w tum czasie wizytatorem obozów i często zabierał mnie ze sobą.

 

I wtedy harcerstwo schwyciło mnie, na zawsze. Obozy były położone nad jeziorami (Narocz, Wigry) lub nad Wilią. Przepiękne lasy, niezapomniane okolice. Zachwycały mnie kapliczki, bramy, stoły ziemne, „lodówki” i inne urządzenia obozowe. Urzekły mnie ogniska – czar ognia, iskry strzelające w górę, niebo usiane gwiazdami. I wtedy już wiedziałam, że muszę zostać harcerką.

 

Los jednak zrządził inaczej. Wybuchła wojna. Wróciłam do Brześcia nad Bugiem skąd na kilka godzin przed wybuchem wojny niemiecko-rosyjskiej wywieziono nas 22 czerwca 1941r. do Barnaułu, stolicy Ałtajskiego Kraju. Po amnestii pojechaliśmy na południe, w okolice Taszkientu. Jesienią 1942r. wyjechałam z Rosji z junaczkami. W Teheranie mama zabrała mnie z „wojska” i zaraz wyjechałyśmy do Afryki.

Tam dopiero, w Tengeru (Wschodznia Tanganika) mogło się ziścić moje marzenie. Wstąpiłam do drużyny harcerek i wkrótce złożyłam przyrzeczenie na ręce Komendantki Chorągwi, hm. Zdzisławy Wójcik. I zaczęło się życie harcerskie, pełne przygód, przeżyć zmagań z trudnościami, osiągnięć, radości, pracy nad sobą. Harcerstwo weszło mi w krew, stało się stylem życia. I chociaż trwa to już 53 lata, ciągle jeszcze staram się piąć wzwyż i próbować zdobywać szczyt. Okres pobytu w Afryce (1942-48) dał mi zaprawę, okazję do zdobycia pewnych umiejętności, a przede wszystkim nawiązania wiele przyjaźni które trwają do dzisiejszego dnia (np. Hela Chojnacka-Boguniewicz, Alina Musiał-Żbikowska, Marysia Krzysztofiak-Brodowicz, Ernest Myk – i wiele innych, rozsianych dziś po całym świecie.)

Przez cały ten czas ciągnęła się za mną tęsknota do rodzinnego kraju. Gdy brać harcerska z Szarych Szeregów zmagała się z najeźdźcą, byłam zrozpaczona, że nie jestem z nimi, nie walczę, nie cierpię – żyję bezpiecznie w zaczarowanym świecie, pełnym egzotyki i przygód. Potem w Anglii, tak blisko Polski – dalej nie mogłam tam pojechać, gdyż nie była wolna. Śniły mi się polskie kwiaty (najpiękniejsze, jak w piosence), góry, lasy, Bałtyk.

 

Aż wreszcie nadszedł czas gdy z harcerkami z londyńskiego hufca „Bałtyk” pojechałam na obóz, własnie nad Morze Bałtyckie. Był to pierwszy obóz z ZHPpgK w wolnej Polsce. Bałtyk był cudowny – szmaragdowy, o pieniących się falach, lśniących w słońcu. A potem jechałyśmy przez Polskę – Toruń (miasto mego zmarłego męża, też harcerza), Warszawę, Kraków, Wieliczkę, Oświęcim, zlot harcerski i spotkanie z Ojcem Św. w Częstochowie; na końcu polskie góry, Zakopane. Ten obóz, jak żaden inny, dał mi niezapomniane chwile – to nie było zwiedzanie – to było przeżywanie Polski – mego kraju.

 

To co napisałam – to właśnie JA. Oczywiście w ciągu tak długiego okresu pracy w harcerstwie pełniłam różne funkcje – od tych najważniejszych: zastępowej, drużynowej, do Hufcowej, Komendantki Chorągwi, członkini różnych referatów i komend, kierowniczki kursów kształcenia itp. Starałam się zawsze być pożyteczną i nadal to robię, dopóki mi starczy sił i zdrowia. Obecnie pełnię funkcję Komendantki Chorągwi Europejskiej która obejmuje Szwecję, Danię, Austrię, Niemcy i Belgię.

 

Źródło: Węzełek Rok 36, nr. 203, sierpień 1996r.

 

Przegląd Zlotu w Lilford Park 1960r. General Anders, Komendant Zlotu Harcerzy hm. J Prokop, Komendantka Zlotu Harcerek hm. L Golińska

 

***************************************

 

Druhna Luna Golińska pełniła bardzo wiele funkcji między innymi:

 

Zastępowa i drużynowa

Szczepowa, Szczep Świętokrzyski na terenie Balham, Londyn

Opiekunka Hufca „Karpaty”

Hufcowa Hufca „Tatry” w Pitsford

Hufcowa Hufca „Bałtyk” w Londynie: 1968-74

Komendantka Chorągwi Harcerek w Wielkiej Brytanii: 1957-60, 1963-68, 1976-78, 1988-90

Komendantka Chorągwi Harcerek w Europie: 1991-2001

Wiceprzewodnicząca Zarządu Okręgu Wielkiej Brytanii

Kilkakrotnie członek Naczelnictwa i Głównej Kwatery Harcerek

Dwukrotnie Sekretarka Generalna ZHP

Komendantka wielu kursów kształcenia w Hufcach, Chorągwiach i Głównej Kwaterze Harcerek

 

 

 

Wrócić do strony "Nasze Instruktorki"