WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH - DZIEŃ ZADUSZNY (1 i 2 listopada)
Religia chrześcijańska zespoliła i pogłębiła wcześniejsze wierzenia i praktyki
ku czci zmarłych. Nasi prasłowiańscy przodkowie wierzyli w życie pozagrobowe i
tajemniczy świat zmarłych, rządzący się własnymi prawami. Jeszcze w połowie XIX
wieku na pograniczu litewsko-białoruskim powszechne było odprawianie dziadów
czyli obrzędów ku czci zmarłych, choć występowały w nich również znaki i symbole
religijne. Ten obrzęd stał się pretekstem do napisania przez Adama Mickiewicza
wielkiego dramatu narodowego "Dziady". W dawnych czasach powszechnie wierzono,
że jadło i napoje mogą pokrzepić dusze i być pomocne w życiu pozagrobowym. W
wigilię dnia zmarłych piekło się więc specjalne chleby i pierogi, gotowało się
bób, kaszę, kutię i wraz z wódką pozostawiało się na noc na stole dla dusz
zmarłych. Dzisiaj tamte praktyki zastąpione zostały kwiatami i palonymi na
grobach zniczami. W przeszłości wierzono, że do rozniecanych na grobach ognisk
podchodzą błąkające się po ziemi dusze ludzi zmarłych gwałtowną śmiercią,
zwłaszcza samobójczą. Płomień miał być szczególną pomocą dla cierpiących dusz. W
naszych czasach zapalane na grobach znicze są symbolem żywej pamięci o zmarłych,
symbolizują też Chrystusa i wiekuistą światłość.
ZNICZE
Na Marszałkowskiej,
Na Kanonicznej
Palą się znicze.
Na Ogrodowej,
Sadowej,
Wilczej
Palą się znicze.
Kwitną zniczami
Ciemne chodniki.
Jesienne kwiaty,
Błędne ogniki,
Palą się znicze.
Dziesiątki,
Setki, tysiące zniczy.
Nikt ich nie zliczy.
Od żywej ziemi,
Od ciepłej ziemi,
Tym, którzy w ogniu
Dla niej płonęli,
Tym, co zginęli
W huku i dymie,
I nie wiesz nawet
Jak im na imię.
Palą się znicze.
A oni w trawie śpią pośród miasta.
Każdemu z serca
Drzewo wyrasta.
A w drzewach ptaki
Uwiły gniazda,
A w górze niebo
A w niebie gwiazda.
Palą się znicze.
Przychodzą ludzie
I chylą głowy.
Wśród żółtych liści
Listopadowych -
Palą się znicze.
Danuta Wawilow
Wrócić na stronę gazetki "Technika" - Numer 7